środa, 25 grudnia 2019

Debiut w Ultra

Od 7 lat biegam i nie pamiętam momentu by naszła mnie chęć spróbowania sił w Ultramaratonie. Do momentu gdy w październiku br zupełnie przypadkiem zauważyłem ostatnie zapisy na Garmin Ultra Race ... i pomyślałem why not. Oczywiście po szybkim zapisaniu się podstaw było zakupienie obuwia w teren. Więc ruszyłem do dzieła.

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Ponownie w Łodzi na Piotrkowskiej

Zeszłoroczny udział w łódzkim biegu Rossmann Run czyli Bieg Ulicą Piotrkowską po części przyczynił się do tego, że powiedziałem jedziemy za rok ponownie. Ale przede wszystkim fajna atmosfera, pakiety, organizacja ... Bardzo pozytywnie. Więc i w tym roku postanowiliśmy z Kasią pojechać.

sobota, 18 maja 2019

Urodzinowo w upalnym Lublinie



Bieg w Lublinie planowałem już w zeszłym roku jak i inne w regionach Polski gdzie mnie jeszcze nie było, takie bieganie ze zwiedzaniem. Smaczkiem tego maratonu był fakt, że biec miałem go w swoje urodziny. Także był to jeden z tych które absolutnie nie planowałem biec na jakiś czas, tylko przebiec go fajnie urodzinowo tym bardziej, że pogoda zapowiadała się iście słoneczna a trasa po Lublinie do płaskich nie należała. A więc po kolei ...

niedziela, 5 maja 2019

Pół roku minęło

Od mojego ostatniego wpisu minęło prawie pół roku. Od tamtego czasu zarówno wiele się wydarzyło jak i można by rzec nic ciekawego nie wydarzyło się. Ważnego/ciekawego sam nie wiem działo się ale chyba nie na tyle by o tym pisać. Brak weny, chęci, czasu ... ale i forma od tego roku spadła więc wyniki się pogorszyły. No dobra nie marudzę po kolei.

poniedziałek, 29 października 2018

VIII Kongres Psychologii Sportu – relacja

fot. Kongres Psychologii Sportu
Po raz ósmy odbył się Kongres Psychologii Sportu, ja miałem przyjemność brać w nim udział po raz drugi. I po raz kolejny człowiek wyszedł pełny pozytywnej energii, poznania inspirujących osób i potężnej dawki wiedzy z zakresu Psychologi Sportu.

sobota, 20 października 2018

Na Śląsku po górkach

Decyzje o starcie na Silesia Maraton podjąłem niemalże od razu gdy w Październiku 2017 pobiegłem ostatni bieg do Korony Maratonów. Wtedy postanowiłem pobiegać gdzie mnie jeszcze nie było, gdzie nie muszę zaliczać obowiązkowych do wszelkich koron biegów. Była Łódź, tym razem czas na Katowice, Silesia z metą na Stadionie Śląskim.

wtorek, 11 września 2018

Jubileuszowy 4F Praski Półmaraton

Półmaraton na warszawskiej Pradze był moim jubileuszowym 20stym półmaratonem. Tym razem już nie z BMW a 4F jako głównym sponsorem. Całość jednak nie zmieniła się czyli wciąż organizacja tego biegu pozostała na najwyższym poziomie. Po raz czwarty biegłem w tym biegu i ambicje miałem coś fajnego nabiegać, ale życie zweryfikowało wszystko na 7-8km a jak było sami poczytajcie.

środa, 11 lipca 2018

Weekend z życiówką i podium

Weekend zaplanowany był na start w biegu na 5km w Mostach i nic nie zapowiadało, że cały weekend biegowy będzie tak udany. Niedzielny bieg w Pidżama Run Decathlon poniekąd spontaniczny bo dzięki uprzejmości Elci dostałem pakiet na którym do końca nie wiedziałęm czy pobiegnę z uwagi na zmęczenie.

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Po Orłowskiej plaży

Już kiedyś tu biegłem, 5km naprawde mocnego biegu trail po lesie i odcinek po plaży, wiedziałem że będzie ciężko ale o to chodzi by nie było lekko. Organizacja biegu zawsze była fajna więc postanowiłem poszurać w nim. Dodatkowo córka chciała poszurać i zadowolona fajnie pośmigała po plaży w koszulce klubowej Bojano Biega.

środa, 20 czerwca 2018

Terenowe Dwie Wieże pod Łebą

Bieg zaplanowany wcześniej dzięki naszej niezawodnej Elci, choć do samego niemalże startu myślałem, że biegnę dystans 10km a okazało się, że 15km :) dobra jakoś day radę. Wyjazd po g.8 już robiło się ciepło. Postanowiłem jednak reprezentować nasze barwy Bojano Biega choć delikatnie mówiąc, koszulka jest z materiału który nie pomaga zbytnio w takie upały. Okazało się, że koszulki nie biegają i można w niej coś fajnego nabiegać.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Wejherowski Superbohaterów

W Wejherowskie  po raz trzeci odbył się Bieg Superbohaterów. Na linii startu stawiło się wiele postaci z baśni, bajek, komiksów i filmów. Charytatywny Bieg Superbohaterów postanowiłem tym razem pobiec, może nie w jakimś stroju superbohatera bo nie miałem głowy do przebierania się .

czwartek, 31 maja 2018

W Łodzi po Piotrkowskiej



Niespełna miesiąc po maratonie w Łodzi na tyle spodobało mi się bieganie w tym mieście, że zupełnie przypadkowo natrafiłem na kolejny bieg tym razem ulicą Piotrkowską na dystansie 10km. Więc postanowiłem po raz drugi zawitać do tego miasta. Tym razem mimo zapowiadanej pogody co też miało miejsce chciałem sobie troszkę mocniej pobiegać.

poniedziałek, 28 maja 2018

Na spontanie w Gdańsku

Jeszcze na 10h przed startem nie wiedziałem czy w nim pobiegnę. Dzień przed biegiem wieczorem tradycyjnie planowanie dnia następnego i spontaniczne przeglądanie imprez biegowych. Wpadła jedna w Gdańsku Grand Prix dzielnic .. w sumie można pobiec.

wtorek, 22 maja 2018

Tuż za podium w Żukowskim Przełaju





Ten bieg planowałem ot po prostu mocno pobiec, nie przygotowując się specjalnie gdyż myślałem, że trasa jak bodajże 2 lata temu gdy tam biegłem miała 2x2,5km nie zwracając uwagi na regulaminy i mapki ... okazało się jedna pętla 5km. Co ostatecznie jest lepszym rozwiązaniem. Gdy dwa lata temu zdobyłem 4 miejsce w swojej kategorii wiekowej po cichu liczyłem ...

sobota, 21 kwietnia 2018

Co się odwlecze

Co się odwlecze to nie uciecze. Czyli spalona Łódź. Maraton który miałem pobiec inaczej, nakręciłem się na coś więcej a pobiegłem zupełnie wypalony. Wypalony energetycznie ale i emocjonalnie. Choć summa sumarum jestem zadowolony ... choćby z jego ukończenia. Nie ma jednak co płakać, mleko się nie wylało tylko lekko naważyło więc i takie wypiję. Zapraszam na opowieść jak to Robson chciał jechać Tico 160km/h

środa, 28 marca 2018

W domu z życiówką

Start w Gdyni na półmaratonie miał być pewnego rodzaju mocnym przetarciem przed dwoma maratonami. Zarówno w Łodzi za niecały miesiąc ale przede wszystkim dobrym treningiem przed jesiennym Silesia w Katowicach/Chorzowie pod który przygotowuje się od Listopada. Przygotowanie było, chęci były, cel był ... niestety tylko pogoda na dwa dni przed biegiem zrobiła nam niesamowitego psikusa i sporo nas nastraszyła mrozem i porywistym wiatrem. Jeszcze przed żadnym biegiem nie przejrzałem tyle serwisów pogodowych co właśnie teraz.

sobota, 27 stycznia 2018

Noworocznie z Biegamy Razem Władysławowo


Nowy rok przywitaliśmy 6 stycznia w zawsze gościnnym i przyjacielskim Władysławowie. Imprezę biegową zorganizowała grupa Biegamy razem Władysławowo corocznie z limitem 100 osób więc zaproszeni zostali przyjaciele, rodziny i sympatycy BRW.

sobota, 30 grudnia 2017

To był dobry ale trudny rok

Rok 2017 miał być skromny ale z przytupem, nie spodziewałem się, że aż z takim będzie bo początek tak nie zapowiadał. Od stycznia Podjąłem współpracę z trenerem i celem finalnym był warszawski maraton na jesień. Po drodze jednak ambicja mówiła powalcz o coś jeszcze co starałem się robić choć prawdziwy przytup nastąpił na jesień we wszystkich głównych dystansach 5, 10, 21 i 42km. TO był dobry mocny rok, gdzie podniosłem sobie bardzo wysoko poprzeczkę jednocześnie dopiero po 5 latach biegania nauczyłem się pracować na wynik.

sobota, 16 grudnia 2017

Charytatywnie w Słupsku po górkach

Decyzja o wzięciu udziału w tym biegu została podjęta spontanicznie, bo na dzień przed postanowiłem z żoną towarzyszyć naszej Maji podczas tego biegu którego głównym celem była pomoc charytatywna na słupskie hospicjum dla dorosłych. Szybka decyzja więc jedziemy, choć Maja uprzedzała, że będą górki to jakoś do końca nie wierzyłem, że trasa biegowa może aż tak wyglądać drastycznie.

wtorek, 21 listopada 2017

Złamane czterdzieści minut w domu

Gdy  na początku października pobiegłem swoją trzecią życiówkę w ciągu 3 tygodni, nawet mi przez myśl nie przyszło, że rok zakończę życiówkami na wszystkich czterech dystansach. Do startu w Gdyni miałem miesiąc na przygotowanie. A to zupełnie inne treningi niż pod maraton czy półmaraton. Byłem wybiegany ale nie było szybkości. Nie takiej by utrzymać dobre tempo na 10 000metrach. Podjąłem cel ... oficjalnie pobić życiówkę 42:06 z zeszłego roku, oficjalnie w głowie łamać 41minut ... wyszło jak zawsze czyli pobiegłem i złamałem 40minut.

środa, 4 października 2017

Szybka piątka w Inowrocławiu, wolna w CityTrail

Tydzień po maratonie w Warszawie wybrałem się na już dużo wcześniej zaplanowany bieg w Inowrocławiu. Tam gdzie mnie jeszcze nie widzieli. Fajny bieg cyklu Grand Prix Inowrocławia tym razem Orange Run czyli na pomarańczowo. Wyjazd planowany był w większym gronie ale tak się stało nie inaczej, że pojechaliśmy tylko w dwójkę z żoną. Po pracy o g.13 ruszamy z Gdyni autem planowane 2,5h. W połowie zamula mnie niemiłosiernie, więc przymusowa kawa i energetyk. Na miejscu jesteśmy po g.15.

wtorek, 26 września 2017

Maraton z życiówką w koronie

Piąty do korony maraton przypadł mi w stolicy. Przygotowania do niego rozpocząłem już w styczniu. Forma i wszystkie znaki na niebie mówiły, że można o coś powalczyć. W sumie dwie pieczenie upiekłem na jednym ruszcie. We wrześniu najpierw sprawdziłem się w półmaraton Praski 1:28:08 robiąc życiówkę i teraz maraton jeszcze mocniej. Rok kończę dobrymi wynikami i nadzieją, że ciężka praca popłaca i przed nami jeszcze fajniejsze wyniki.

piątek, 22 września 2017

Mój mały jubileusz

Zaczęło się zupełnie inaczej. Człowiek musi coś wnioski_bigrobić, zamiast siedzieć na kanapie po pracy z pilotem w ręku. Więc po kilkunastu latach … wróciłem do Karate. Pierwszy trening 1.10.2012r był dość odczuwalny dla mnie gdyż poza ganianiem za piłką i siłownią zbytnio nie byłem wysportowany choć kondycja jakaś była. Karate to było to czego szukałem teraz to wiem, to nie tylko samo machanie nogami czy rękami, ono uczy pokory, szacunku ale i wbrew pozorom fajnie uspokaja wewnętrznie. Poza samą sztuką karate treningi niesamowicie gimnastykują nasze ciało. Naprawdę polecam bez względu na wiek i zapraszam do naszego klubu Bushido.

sobota, 9 września 2017

Jak rozmieniłem złoty trzydzieści

Już w zeszłym roku tuż po zakończeniu półmaratonu BMW Praski koniecznie chciałem wystąpić w nim w kolejnej edycji. Plan był ale nie przypuszczałem, by na BMW jechał robić życiówkę ani tym bardziej cokolwiek łamać przynajmniej jeśli chodzi o sprawy biegowe haha. Od stycznia zacząłem przygotowania pod Warszawski Maraton i im bliżej biegu postanowiłem za zgodą trenera pobiec na maxa i się sprawdzić. Okazało się, że sprawdziłem się nadto co mnie ogromnie cieszy i napawa jeszcze większym optymizmem przed maratonem by zrobić tam coś szalonego.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Przetarcie przed połówką

Na tydzień przed półmaratonem w warszawie bmw praskim pobiegliśmy w kolejnym z cyklu Kaszuby Biegają tym razem pod Kolbudami a konkretnie w Bąkowie. Trasa typowy trail, bardzo dużo podbiegów, niemalże cały dystans ponad 9km to las.

środa, 23 sierpnia 2017

W Szemudzie z Kaszubami

Bieg ten absolutnie nie był wpisany w mój tegoroczny kalendarz choćby z tego powodu, że mój plan treningowy jest rozpisywany przez trenera pod warszawski maraton i nie chciałem tak blisko biegu (5 tygodni) ryzykować i spinać się na mało znaczącym dla mnie biegu. Jednak sytuacja zmieniła się diametralnie po wspólnym podjęciu decyzji z drużyną Bojano Biega - Biegniemy wszyscy ! Więc jak nie pobiec niemalże w Bojanie, bo to zaledwie 12km z przyjaciółmi w teamu zawsze i wszędzie. Trener pozwolił więc lecimyyy.

piątek, 4 sierpnia 2017

7 tygodni do korony

Mój sto dwudziesty czwarty wpis na blogu będzie tym razem o tym co mnie poniosło do zdobycia nikomu niepotrzebnej korony maratonów polskich. Kawałek dodatkowej blaszki z narzuconymi przez organizatorów KMP do zaliczenia biegami tymczasem, jak posłuszne baranki robimy to co nam organizator narzuca i przejeżdżamy całą Polskę by pobiec te kilka biegów. Ale od czego by tu zacząć ... wypadałoby od początku :)

środa, 26 lipca 2017

Debiut w górskim - "Szklarska Poręba"

Plan pobiec w górskim półmaratonie był w głowie od dawna choć szczególnie nie szukałem imprez do swojego debiutu w górach. Gdy usłyszałem o Półmaratonie Wielkiej Pętli Izerskiej w Szklarskiej Porębie od razu trafił on do mojego kalendarza. Nie robiło na mnie wrażenia ani to, że będzie to środek lata ani tym bardziej to, że autem mam do pokonania ponad 750km.

wtorek, 4 lipca 2017

I co dalej

Sezon w pełni ale chyba turystyczny. Okres letni gdy za oknem pogoda jesienna to doskonała okazja by jeszcze raz usiąść i zaplanować swoje starty w tym roku. Jesień wiadomo najlepsza pora na życiówki czy pokonywanie dystansów maratońskich. Ja rok biegowy zaplanowałem już sporo wcześniej aczkolwiek zawsze w kalendarz wpadnie jakaś impreza biegowa na którą warto się wybrać. Ten rok jest najsłabszym pod względem ilości biegów które zaliczę.

sobota, 17 czerwca 2017

Trener biegowy ? ale po co

[caption id="attachment_1809" align="alignleft" width="238"]fot.active.com fot.active.com[/caption]

Wielu zadaje sobie to pytanie na co mi trener, przecież na podium już nie stanę biegam dla fanu, dla zdrowia ... czasem jednak brakuje nam bodźca, kopniaka, motywacji by wyjść na trening, czasem chcemy poprawić dla samego siebie czas, wynik a jakby czujemy, że stoimy w miejscu ...

Debiut w Ultra

Od 7 lat biegam i nie pamiętam momentu by naszła mnie chęć spróbowania sił w Ultramaratonie. Do momentu gdy w październiku br zupełnie prz...